Co mają wspólnego pies i kierownik?

1427691715_438aa58bf9_b

Kategorie rządzą naszym życiem chociaż nawet tego nie zauważamy. Mają również wpływ na nasze funkcjonowanie w pracy- warto o nim wiedzieć i zastanowić się, w jaki sposób kształtują one nasze zachowanie. Zacznijmy jednak zupełnie nie na temat…

Psy, koty i cała reszta

Załóżmy, że rodzice po raz pierwszy pokazują małemu dziecku psa i mówią mu: „to jest pies.” Co widzi dziecko? Dziwny ruszający się obiekt, posiadający futerko, cztery nogi, odstające uszy, dwoje oczu i ogon. Dwa dni później dziecko widzi kota, i zostaje mu zakomunikowane: „to jest kot”.

Zasadniczo, poprzedni opis psa pasuje również i do kota: ten też się rusza, ma futerko, cztery nogi, odstające uszy i dwoje oczu. Jednak już małe dziecko jest w stanie zaobserwować różnice między jednym a drugim i przy odrobinie treningu – kiedy napatrzy się na więcej psów i kotów to po pewnym czasie będzie w stanie bezbłędnie ocenić czym jest dane zwierzę.

Wszystko to dzięki stworzeniu sobie na podstawie doświadczeń odpowiednich kategorii – psa kota. Czy potraficie sobie wyobrazić jak wyglądałoby nasze życie, gdyby człowiek nie posiadał umiejętności kategoryzacji? Widząc powiedzmy stół, który choć trochę różniłby się od innego, który widzieliśmy wcześniej, nie bylibyśmy w stanie stwierdzić, że jest to stół – bo miałby na przykład inny kolor. Nie pasowałby więc do tego, co poprzednio było dla nas stołem. Trochę nie mieści się w głowie, prawda?

Nie da się więc zaprzeczyć, że człowiekowi do podstawowego funkcjonowania kategoryzacja jest potrzebna- zwyczajnie po to, żeby przetrwać i rozumieć swoje otoczenie.

Do kategoryzacji zalicza się także kategoryzacja społeczna. Polega ona na określaniu przez człowieka grup pośród ludzi, przy czym podstawowe kategorie to ja oni. Na ten podział składa się bardzo wiele czynników takich jak: podziały na kobiety/mężczyzn, dzieci/dorosłych, mieszkańców Warszawy/Krakowa, czy pracujących/bezrobotnych. Kategoriom społecznym człowiek często świadomie lub nie przypisuje pewne cechy. Psycholog Henri Tajfel w latach 80-tych na podstawie swoich badań opisał zjawisko tożsamości społecznej, z którego wynika, że ludzie, próbując podwyższyć sobie samoocenę, zazwyczaj przychylnie myślą o grupie, do której należą. Dzieje się tak dlatego, że cechy grupy, do której się przynależy, bardzo mocno wpływają na obraz samego siebie.

„Ja” i „oni”, czyli przełożenie na pracę

Przejdźmy od wstępu do właściwego tematu. Weźmy na warsztat dwie kategorie społeczne: Kierowników Pracowników.
Która z tych kategorii to dla Was wy, a która oni? Jak duży jest pomiędzy nimi rozdźwięk, i jakie budzą w Was uczucia? Jakie przypisujecie im cechy?

Każdy na pewno będzie postrzegał temat nieco inaczej, jednak można zaryzykować stwierdzenie, że obie grupy postrzegane są jako różne, a wręcz przeciwstawne, o zupełnie odmiennych cechach- wywodzących się z czasów pierwszych teorii na temat zarządzania, np. tayloryzmu. Oczywiście postrzeganie zależy od tego, po której stoimy stronie.

Kierownik w oczach pracowników to obiekt z jednej strony żartów, z drugiej – jako wyzyskiwacz i źródło ucisku biednych ludzi. Taki, co nie zwraca uwagi na człowieka, tylko chce mierzyć wyniki, podnosić efektywność, zwiększać zysk.

Pracowników z kolei kierownik powinien postrzegać jako nie posiadających motywacji leni. Najchętniej dostawaliby pieniądze za nicnierobienie. Są skłonni oszukiwać, byleby tylko się nie narobić. Z jednej strony w razie występków będą się wzajemnie kryć, ale z drugiej- gdy nadarzy się okazja- chętnie będą na siebie skarżyć.

Chwila, moment, stop! Czy naprawdę musimy wciąż dać się łapać w pułapkę kategoryzacji? Skoro wiemy, że w taką pułapkę łatwo jest wpaść, to postarajmy się mieć kategorie pod kontrolą, żeby nie sterowały one naszym życiem, i oderwijmy się od utartych wzorców sprzed ponad 100 lat!

Nie żyjemy już w czasach, kiedy jedyną teorią na temat zarządzania był industrialny tayloryzm – wiemy, że pracownik nie jest z założenia leniwym oszustem, którego do cna trzeba wykorzystać. W takim razie i kierownik nie musi być stroną wykorzystującą. Zgoda, że znajdą się pośród pracowników lenie, a pośród kierowników sadyści, ale chyba nie można zaprzeczyć, że dużo w tej kwestii się zmieniło.

Wyjdźmy z „szufladek”

Kierowniku: Nie daj się wpuścić w maliny i nie wchodź w buty stworzonej dla siebie, sztywnej kategorii. Jesteś człowiekiem takim samym jak Twój zespół, masz tylko inne zadania.

Uwierz w swoich ludzi, ich ambicje, cele, dobrą wolę współpracy, pracowitość, pracuj na ich mocnych stronach, ufaj im, bądź wsparciem, a nie stroną roszczeniową. I wszystko tylko dlatego, że ktoś tak kiedyś wymyślił, a Ty dałeś się „wsadzić” w tę kategorię. Daj pracownikom dojść do głosu i dopuść ich do zarządzania. To, że jesteś kierownikiem nie oznacza, że jesteś wszystkowiedzący. Twoi ludzie mają więcej pomysłów i rozwiązań niż Ci się wydaje.

Pracowniku: Twój kierownik nie musi być Twoim wrogiem. Co więcej – Ty masz na to wpływ. Dostrzeż w nim człowieka, członka Twojego zespołu, który zwyczajnie ma inny zakres obowiązków. Uwierz też w siebie. To, że jesteś ważny Ty oraz Twoje ambicje, marzenia i cele. Sam wiesz najlepiej, że lubisz te momenty, kiedy czujesz się zmotywowany, chętny do pracy, i sprawia Ci ona autentyczną przyjemność. Nie daj się skategoryzować w modelu tradycyjnym. Działaj – to, że nie jesteś kierownikiem nie oznacza, że nie możesz kierować, bo wręcz przeciwnie, powinieneś: swoją karierą i swoim otoczeniem. Jak powiedział dobitnie holenderski propagator idei Zarządzania 3.0 Jurgen Appelo

Zarządzanie jest zbyt ważną rzeczą, żeby pozostawić je samym kierownikom

Zmiana na lepsze

Kategoryzacja, a w tym także kategoryzacja społeczna, jest naturalnym i niezbędnym mechanizmem człowieka. Nie możemy się jej pozbyć, ale wiedząc, że istnieje, możemy próbować nad nią panować. Miejmy więc do niej bardzo ograniczone zaufanie – ona nie musi nas kontrolować. Użycie samodzielnego myślenia zamiast odruchu będzie lepszym rozwiązaniem. Nie dajmy się zamknąć w ciasnych ramach istniejących już kategorii, tylko stwórzmy je od nowa. Bo przecież wszyscy chcemy pracować w lepszych organizacjach, z ludźmi, których szczerze lubimy i szanujemy.

Sharing is caring! Lubisz to? Daj szansę innym :)
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn3Share on Google+1

Więcej na ten temat