Skończ narzekać – przejmij kontrolę.

9625271288_72bae8c18e_h

Przedstawiamy kolejny zagraniczny artykuł. Mamy nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak nam!

Większość ludzi nie lubi swojej pracy, bądź też uważa ją za zło konieczne, które jest im emocjonalnie obojętne (o tym dlaczego tak jest – pisaliśmy w Dlaczego nie lubimy pracy – przyp. Workcited).

Badania pokazują, że 1 osoba na 5 odczuwa szczerą niechęć wobec swojej pracy, reszta ma zaś do niej raczej neutralny stosunek.
Forbes.com

Ta niechęć wydaje się dość niefortunna, ponieważ większość z nas poświęca na pracę więcej czasu niż na cokolwiek innego (poza snem). Chyba że należysz do ludzi, którzy wolą narzekać niż cieszyć się życiem (sam zapewne znasz ich wielu). W każdym innym wypadku wygląda na to, że lepiej lubić swoją pracę…

Wiele z artykułów z tematyki „Jak polubić swoją pracę” skupia się na znalezieniu innej ścieżki kariery, takiej, która rozpali w Tobie pasję i pozwoli ją realizować. Co jednak zrobić w przypadku, kiedy wykonujesz pracę, której – z jakiegokolwiek powodu – nie możesz lub nie chcesz zmienić? Być może spędziłeś długie lata na wykształcaniu w sobie pewnej umiejętności czy też budowaniu doświadczenia i w efekcie zmiana pracy wiązałaby się dla ciebie ze rozpoczęciem jej na znacznie niższym stanowisku niż to aktualne. Może dziś praca daje ci coś, co sobie cenisz: szybki dojazd, benefity lub cokolwiek innego, czego nie chcesz stracić. Albo po prostu uważasz, że w dzisiejszych czasach i trudnych warunkach rynkowych trzymanie się tego, co się ma jest najlepszym możliwym posunięciem. Każde z tych podejść jest uzasadnione i racjonalne.

Zmiana stosunku do wykonywanej pracy nie jest łatwa.. Powtarzamy sobie, że „Jest jak jest”. A jednak istnieje kilka przydatnych praktyk, które pomogą Ci znacznie bardziej cieszyć się Twoją pracą nie zmieniając jej. Poza tym są proste – możesz zacząć wdrażać je już dziś.

Przestań spędzać czas z hejterami.

W każdej organizacji zawsze będą istnieć ludzie, którzy wręcz uwielbiają wylewać kubeł pomyj na wszystko i bez przerwy narzekać. To niereformowalni cynicy, którzy zawsze chętnie uraczą cię opowieścią o tym, że Wasz szef jest idiotą, że firma Cię wykorzystuje, że reszta współpracowników to durnie, a praca jest beznadziejna i bezużyteczna. Choć dzięki takiemu podejściu może pojawić się pewna wredna, egoistyczna satysfakcja lub też więź między Wami to na dłuższą metę nie da Ci ona szczęścia.  Ciągłe wsłuchiwanie się w wykłady na temat wad Twojej pracy sprawia, że zauważenie jakichkolwiek jej pozytywów staje się praktycznie niemożliwe. W końcu zaczynasz się czuć źle sam ze sobą:„skoro to miejsce jest okropne a ci ludzi tak beznadziejni to co ja tu jeszcze robię?”.

Zastanów się czy naprawdę tego chcesz. Może lepiej zainwestować w spędzanie czasu ze współpracownikami, którzy mają nieco bardziej zbalansowane albo nawet optymistyczne postrzeganie rzeczywistości? Taki krok  może radykalnie zmienić Twoje podejście do pracy – na plus.

Walcz o to, co lubisz.

Zastanów się czy istnieją pewne elementy Twojej pracy, które lubisz bardziej niż pozostałe. Być może pracodawca będzie otwarty na to, abyś to na nich się skupił. Moja znajoma, wieloletnia asystentka zarządu, w pewnym momencie zrozumiała, że najbardziej w swojej pracy lubi zajmować się koordynacją eventów. Zauważyła, że jej firma często zatrudniała zewnętrznego podwykonawcę do organizacji wszystkich większych wydarzeń i zapytała swojego szefa czy mogłaby przejąć część z tej delegowanej pracy. Jej szef się zgodził. Teraz, po 6 latach, cała jej praca polega na organizacji eventów dla działu jej przełożonego. I twierdzi, że przez większość dni „doskonale bawi się w pracy”.

Mów do siebie inaczej.

Często piszę o mocy dialogu wewnętrznego– zwykłych rozmów ze samym sobą, we własnej głowie. Taki dialog jest szczególnie ważny jeśli chodzi o pozytywne (lub negatywne) nastawienie do  pracy. Kilka lat temu zajmowałam się coachingiem menedżera wysokiego szczebla, który był głęboko nieszczęśliwy odkąd dowiedział się, że nie będzie brany pod uwagę w konkursie na dyrektora zarządzającego swojej firmy. Powiedziano mu, że urzędujący dyrektor zdecydował się przekazać swoje stanowisko pewnemu młodszemu menedżerowi. Przez około 6 miesięcy jedynym dialogiem wewnętrznym, jaki prowadził ze sobą mój klient, było zadawanie sobie pytania: „Czemu powinienem tu zostać? Nigdy nie dostanę lepszego stanowiska, i zakończę moją karierę nie doświadczywszy pełnej samodzielności i odpowiedzialności”. Rozmawialiśmy o tym czy powinien rozpocząć poszukiwania nowej pracy, jednak nie był do tego gotowy – wiele czynników, zarówno osobistych jak i służbowych, mocno wiązało go z aktualnym zatrudnieniem. Dopiero wtedy zaczął sobie zadawać pytanie: „Czy naprawdę muszę być dyrektorem zarządzającym aby być szczęśliwym? Co jest takiego złego w mojej aktualnej pracy?” Wówczas zmienił swój dialog wewnętrzny na nową wersję: „Wykonuję ważną, złożoną, ciekawą pracę, mam znaczący i pozytywny wpływ na organizację oraz ludzi, którzy dla mnie pracują”. Aktualnie nie tylko cieszy się swoją pracą, ale też zbudował świetny zespół, który osiąga doskonałe wyniki.

Zmień szefa.

To czy ludzie lubią swoją pracę czy nie jest w dużej mierze związane z tym przez kogo i w jaki sposób są zarządzani. Słaby menedżer- niezaangażowany, krytyczny, egoistyczny, niegodny zaufania – może być ogromną blokadą dla indywidualnej satysfakcji każdego z pracowników. Na szczęście w większości średnich lub dużych przedsiębiorstw można szukać możliwości pracy dla innego menedżera- zwłaszcza jeśli Twoje umiejętności mogą być przydatne w innych działach firmy. Jeśli jednak to nie jest możliwe, być może będziesz w stanie wpłynąć na  swojego aktualnego przełożonego i spróbować go zmienić.  Większość ludzi, którzy borykają się ze słabymi szefami, po prostu wzrusza ramionami i uważa, że jakoś muszą z nimi żyć. Warto jednak spojrzeć na ten problem  z innej perspektywy.

Zwróć uwagę, że zazwyczaj zły szef nie jest złym człowiekiem – jest po prostu kiepski w zarządzaniu ludźmi. Jeśli będziesz miał pełną jasność co do jednej lub dwóch rzeczy, którą ona lub on powinna robić inaczej, poproś o te zmiany w uprzejmy i ufny sposób – możesz być zaskoczony pozytywną odpowiedzią, jaką otrzymasz.

Naucz się czegoś nowego.

Często poczucie braku satysfakcji z pracy sprowadza się po prostu do znudzenia. Jeśli Twoja praca wymaga od ciebie używania tylko jednej ręki i połowy mózgu – nie ma się co dziwić, że czujesz się nieszczęśliwy.  Większość ludzi czuje się najszczęśliwsza kiedy ma do czynienia z optymalnym poziomem zaangażowania: ani zbyt małym, ani zbyt przyłaczającym. Jeśli Twoja krzywa uczenia się nowych rzeczy w pracy coraz bardziej się spłaszcza, pomyśl o tym czego mógłbyś się nauczyć, aby praca stała się ciekawsza, a Ty bardziej użyteczny z punktu widzenia organizacji. Nabycie nowych umiejętności czy też wiedzy może znacząco podnieść zarówno poczucie bezpieczeństwa jak i satysfakcji z pracy.

Pracuj ciężej.

Być może brzmi to zupełnie bez sensu i mogłoby się zdawać, że przyniesie skutki odwrotne od zamierzonych, ale jest to część koncepcji wspomnianej w poprzednim paragrafie.  Chodzi o stworzenie odpowiedniego poziomu wyzwań w pracy. Może Ci się wydawać, że jesteś spryciarzem jeśli dajesz radę ominąć system Pojawiasz się w pracy po 9:00, znikasz na długi lunch, a do domu wychodzisz przed 17:00. Jednak w dłuższej perspektywie wykonywanie w pracy tylko niezbędnego minimum może obrócić się przeciwko Tobie. W swojej rewelacyjnej książce pt. „Drive” Dan Pink zaznacza, że „celowość” oraz „bycie ekspertem” są dwoma największymi ludzkimi motywatorami.

Znajdź cel w tym, co robisz, i stań się w tym naprawdę świetny.

Prześlizgiwanie się” przez pracę oznacza, że dobrowolnie pozbawiasz się tych obydwu największych motywatorów.  Zastanów się co sam możesz zrobić aby odkryć sens w swojej pracy i być najlepszym w tym, czym się zajmujesz.

Lubisz pomagać młodszym kolegom rozwijać się w pracy? A może poświęcać więcej czasu na wspieranie podwładnych?. Fascynuje Cię potencjalny wpływ mediów społecznościowych na Twój biznes?  Porozmawiaj z kolegami, którzy się tym zajmują i zastanów się jak możesz te informacje wykorzystać w codziennej pracy.

Często wystarczy spróbować bardziej cieszyć się pracą aby osiągnąć wspaniałe rezultaty. Większe poczucie realizacji i szczęścia w pracy jest w zasięgu ręki jeśli zrozumiesz, że Twój stosunek do tego co robisz jest pod Twoją własną kontrolą

Pomyśl tylko: czy nie chciałbyś aby poniedziałek rano stał się czymś, na co z niecierpliwością czekasz?

Źródło: 6 Ways To Like Your Job More, Erika Andersen, Forbes.com

Sharing is caring! Lubisz to? Daj szansę innym :)
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn1Share on Google+1

Więcej na ten temat

  • Gembolf

    Ilustracja artykułu niedziałającym panelem kontrolnym nie motywuje mnie do działania 😀

    • http://workcited.pl/ Workcited

      Fakt, nasz błąd – panel ewidentnie nie działa. Zobaczymy, czy Pan Mietek coś na to poradzi. Tymczasem zachęcamy również do lektury poniżej obrazka 😀