Życie w krainie czarów

15759192653_6557a860bc_k

Aż trudno uwierzyć jak łatwo można stworzyć sobie świat równoległy z braku regularnego feedbacku od innych.

Widziałem ostatnio w kilku miejscach artykuły o tak zwanej deprywacji sensorycznej. Wrzucamy człowieka do ciemnego pokoju oklejonego dodatkowo ekranami, które powstrzymują odbijanie fal dźwiękowych. Jednym słowem nic nie widać, nic nie słychać, nic nie czuć.
Kilka minut wystarczy, żeby pojawiły się u biedaka halucynacje słuchowe i wzrokowe a w krótkim czasie paranoja.

Frederic Laloux w „Pracować inaczej” zwrócił jeszcze raz uwagę na to jak podobnie zachowujemy się pozbawieni w życiu informacji zwrotnej. Załóżmy, że siedzisz przed monitorem w pracy i klepiesz swoją robotę. Nikt Ci nie przeszkadza, nikt nie mówi „robisz to dobrze”, „podoba mi się” . Próżno czekać na informację zwrotną dotyczącą tego jak ludzie się z Tobą lub Twoją pracą czują. Nicość i pustka.

Więc stwarzasz sobie swój równoległy świat, w którym wydaje Ci się, że innym się podoba albo się nie podoba, wyobrażasz sobie co o Tobie inni myślą albo nie myślą. Ludzie to z natury kreatywne istoty, a brak faktycznych, namacalnych informacji pochodzących z otoczenia powoduje, że taki świat może być albo realny – jeśli mamy dobrą intuicję i znamy życie – albo zupełnie surrealistyczny jeśli nie trafiliśmy z naszymi wyobrażeniami. A najstraszniejsze, że dla nas często takie domysły stają się prawdą i pozornymi faktami.

„On na pewno uważa, że jestem głupia”
„Oni pracują dużo ciężej ode mnie”
„Szefowi nie podobają się moje prezentacje”
„Ona chce mi po prostu dowalić”
„Wszyscy mnie tu szanują!”

O ile lepiej byłoby faktycznie oprzeć takie osądy na faktach, nie szalonych interpretacjach naszego umysłu? Dlatego potrzebujemy informacji zwrotnej. Uczmy się ją dawać i prośmy innych, by ją dawali. Inaczej zawsze będziemy żyć w świecie wyobrażeń i halucynacji.

Sharing is caring! Lubisz to? Daj szansę innym :)
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn1Share on Google+0

Więcej na ten temat